Prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce nie należy do najprostszych. Przedsiębiorcy na co dzień muszą mierzyć się z wieloma wyzwaniami, które bezpośrednio wpływają na stabilność biznesu i planowanie finansowe.

Skomplikowany system podatkowy, rosnące koszty prowadzenia działalności, wzrost wynagrodzeń, problemy z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników czy niestabilność otoczenia gospodarczego – to tylko część realnych problemów, z jakimi borykają się polscy przedsiębiorcy.

Nie są to jedynie subiektywne odczucia. Według raportu Global Business Complexity Index 2024, na 79 przebadanych krajów Polska zajęła aż 18. miejsce w zestawieniu państw, w których prowadzenie działalności gospodarczej jest najtrudniejsze. Oznacza to, że łatwiej prowadzi się biznes m.in. w Rumunii, Wenezueli czy nawet na Ukrainie.

Pojawia się więc naturalne pytanie: czy przedsiębiorca, który chce zaciągnąć kredyt hipoteczny na zakup mieszkania lub budowę domu, ma również „pod górkę”? Czy faktycznie prowadzenie działalności gospodarczej oznacza większe trudności niż w przypadku osoby zatrudnionej na etacie?

Niekoniecznie. W praktyce bardzo często okazuje się, że przy odpowiednim przygotowaniu kredyt hipoteczny dla przedsiębiorcy jest równie dostępny, jak dla osoby uzyskującej dochód z umowy o pracę.

Nazywam się Mateusz Dyrda i jestem ekspertem kredytowym (przed wejściem w życie ustawy UOKH znanym także jako doradca kredytowy lub doradca hipoteczny), specjalizującym się w kredytach hipotecznych. Jeżeli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, jesteś na samozatrudnieniu (B2B) lub uzyskujesz dochody ze spółek i planujesz kredyt hipoteczny – ten poradnik jest właśnie dla Ciebie.

Z tego materiału dowiesz się m.in.:

– jak długo musisz prowadzić działalność gospodarczą, aby ubiegać się o kredyt hipoteczny,
– w jaki sposób banki liczą zdolność kredytową przedsiębiorców,
– na co zwrócić szczególną uwagę przed złożeniem wniosku,
– jakich błędów nie popełniać, aby nie zepsuć sobie szansy na kredyt,
– jak uzyskać kredyt hipoteczny na samozatrudnieniu (B2B).

Kredyt hipoteczny dla przedsiębiorcy – czy naprawdę jest trudniej niż na etacie?

Wokół kredytów hipotecznych dla osób prowadzących działalność gospodarczą narosło wiele mitów. Jednym z najczęstszych jest przekonanie, że przedsiębiorca ma z góry gorszą pozycję niż osoba zatrudniona na umowie o pracę.

W mojej ocenie – i potwierdza to praktyka – nie musi tak być. Kluczowe jest zrozumienie jednej rzeczy: działalność gospodarcza to po prostu bardziej złożona forma uzyskiwania dochodu. A skoro jest bardziej złożona, to banki analizują ją szerzej i dokładniej.

W przypadku umowy o pracę dochód jest prosty i przewidywalny. Przy działalności gospodarczej pojawia się natomiast więcej obszarów analizy, takich jak forma opodatkowania, struktura kosztów, stabilność przychodów, sezonowość czy historia firmy. To nie oznacza jednak, że są to przeszkody nie do przejścia.

Jeżeli wiesz, na co zwrócić uwagę i odpowiednio przygotujesz się do procesu kredytowego, uzyskanie kredytu hipotecznego na działalności gospodarczej lub na umowie B2B może być tak samo skuteczne i sprawne, jak w przypadku osoby pracującej na etacie.

W kolejnych częściach tego poradnika omówimy krok po kroku, jak banki podchodzą do przedsiębiorców, jak liczą zdolność kredytową i co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na uzyskanie finansowania.

Jeżeli już teraz chcesz sprawdzić swoją sytuację i dowiedzieć się, jakie realne możliwości oferują banki w Twoim przypadku, zapraszam do kontaktu i na bezpłatne spotkanie w Warszawie. Współpraca z ekspertem kredytowym (przed wejściem w życie ustawy UOKH znanym także jako doradca kredytowy lub doradca hipoteczny) jest całkowicie bezpłatna – koszty pokrywa bank po podpisaniu umowy kredytowej.

Na jakie obszary należy zwrócić uwagę przy kredycie hipotecznym na działalności gospodarczej?

Jeżeli uzyskujesz dochód z działalności gospodarczej, samozatrudnienia (B2B) lub spółki, kluczowe jest zrozumienie, że banki analizują Twoją sytuację inaczej niż w przypadku umowy o pracę. Nie oznacza to „gorzej”, ale bardziej szczegółowo. Poniżej najważniejsze obszary, które realnie decydują o Twojej zdolności kredytowej.

1. Staż prowadzenia działalności gospodarczej

Pierwszym i absolutnie podstawowym elementem jest czas prowadzenia działalności. Banki wymagają tu dłuższego stażu niż przy etacie. O ile przy umowie o pracę wystarczy często 3 lub 6 miesięcy, o tyle przy działalności gospodarczej standardem jest 12 lub 24 miesiące prowadzenia firmy.

Istnieją jednak ważne wyjątki, szczególnie dla osób na samozatrudnieniu (B2B).

Podsumowanie praktyczne:
– masz umowę B2B i ciągłość z poprzednim pracodawcą – kredyt możliwy nawet po 3 miesiącach, o ile branża się nie zmieniła,
– masz umowę B2B bez ciągłości – najczęściej wymagane minimum 6 miesięcy,
– nie masz umowy B2B – działalność musi być prowadzona 12 lub 24 miesiące (w zależności od banku).

W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca musi wykazać stabilność dłużej niż etatowiec – ale w wielu przypadkach nie jest to bariera nie do przejścia.

2. Okres, z którego bank liczy dochód

To jeden z najważniejszych i jednocześnie najbardziej niedocenianych obszarów. Każdy bank liczy dochód z działalności gospodarczej inaczej, bazując na różnych okresach rozliczeniowych.

W zależności od banku zdolność kredytowa może być liczona:

– z ostatnich 12 miesięcy,
– z ostatniego zamkniętego roku podatkowego,
– z roku podatkowego + miesięcy bieżących,
– z dwóch ostatnich lat podatkowych + miesięcy bieżących,
– tylko z ostatnich 6 miesięcy (często przy B2B).

Efekt? Ten sam przedsiębiorca może mieć skrajnie różną zdolność w różnych bankach. Dlatego jeśli w jednym banku zdolność „nie wychodzi”, nie oznacza to, że nie wyjdzie w innym. Jest to szczególnie istotne przy działalnościach sezonowych lub z nierównymi przychodami.

Ważne: banki nigdy nie liczą zdolności na przyszłych dochodach. Prognozy, kontrakty „na jutro” czy planowane zwiększenie przychodów nie są brane pod uwagę – liczą się wyłącznie wyniki historyczne.

3. Zobowiązania firmowe a zdolność kredytowa

Banki różnią się również w podejściu do zobowiązań firmowych, takich jak leasingi, limity w rachunku czy kredyty obrotowe.

Dobrym przykładem jest leasing operacyjny. Jeżeli rozliczasz się na ryczałcie, rata leasingu nie jest kosztem podatkowym – ale to nie oznacza, że wszystkie banki podejdą do niej tak samo.

– część banków w ogóle nie uwzględni raty leasingu w zdolności,
– inne banki policzą ją w całości jako miesięczne zobowiązanie.

Efekt? Znów – ogromne różnice w zdolności. To samo dotyczy limitów w rachunku czy innych zobowiązań firmowych. W zależności od banku mogą one drastycznie obniżać albo niemal nie wpływać na zdolność.

4. Elementy, które mogą zwiększyć dochód: amortyzacja, remanent, odsetki

Wiele banków pozwala „wyciągnąć” część kosztów z działalności gospodarczej, co bezpośrednio podnosi dochód do zdolności kredytowej.

Najczęściej dotyczy to:

– amortyzacji – traktowanej przez bank jako koszt księgowy, a nie realny wydatek; wiele banków dodaje ją z powrotem do dochodu,
– remanentu – dodatnia różnica stanu magazynowego może zostać uznana za dochód, co pomaga w okresach zatowarowania,
– odsetek od zobowiązań – część banków pozwala „wyjąć” zapłacone odsetki z kosztów, nawet jeśli sam limit lub leasing jest liczony do zdolności.

Amortyzacja, remanent oraz odsetki to elementy, które często robią ogromną różnicę w finalnej zdolności kredytowej przedsiębiorcy – pod warunkiem, że wiesz, w którym banku i jak je uwzględnić.

Dlatego przy kredycie hipotecznym na działalności gospodarczej kluczowe jest nie tylko „czy masz dochód”, ale jak ten dochód zostanie policzony. Właśnie tu największą wartość wnosi ekspert kredytowy (przed wejściem w życie ustawy UOKH znany także jako doradca kredytowy lub doradca hipoteczny), który zna metodyki banków i potrafi dobrać instytucję tak, aby realnie zwiększyć Twoje szanse na kredyt.

Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, jesteś na B2B lub w spółce i planujesz zakup nieruchomości, zapraszam do kontaktu i na bezpłatne spotkanie w Warszawie. Wspólnie przeanalizujemy Twoją sytuację i wybierzemy bank, w którym Twoja zdolność kredytowa zostanie policzona najkorzystniej – bez żadnych kosztów po Twojej stronie.

5. Forma opodatkowania – ryczałt i karta podatkowa

Jak wspominałem już w jednym z wcześniejszych materiałów, banki potrafią skrajnie różnie liczyć zdolność kredytową w przypadku ryczałtu oraz karty podatkowej. Wszystko zależy od metodyki konkretnego banku.

W przypadku karty podatkowej:

– część banków nie uzna takiego dochodu w ogóle,
– inne banki przyjmą nawet 15-krotność wymiaru karty podatkowej jako dochód.

Podobnie wygląda sytuacja przy ryczałcie:

– część banków całkowicie odrzuci dochód z ryczałtu,
– inne przyjmą nawet do 80% przychodu jako dochód.

Różnice w zdolności kredytowej, wynikające wyłącznie z przyjętej metodyki liczenia dochodu, mogą być więc ogromne. Dlatego ryczałt czy karta podatkowa nie przekreślają szans na kredyt – kluczowy jest wybór właściwego banku.

Szczegółowo temat ryczałtu i karty podatkowej omówiłem w odrębnym materiale – jeżeli rozliczasz się w ten sposób, warto się z nim zapoznać.

6. Dochody w walucie obcej

Kolejnym ważnym obszarem jest akceptacja dochodów uzyskiwanych w walucie obcej. W dobie globalizacji coraz więcej przedsiębiorców pracuje dla zagranicznych kontrahentów, co absolutnie nie musi być problemem.

Podejście banków jest jednak bardzo różne:

– część banków w ogóle nie uwzględni dochodów w walucie obcej,
– część banków pomniejszy je np. o 20% z tytułu ryzyka kursowego,
– inne banki przyjmą dochód w walucie obcej wprost, bez żadnych redukcji.

Wniosek jest prosty: nie należy bać się dochodów zagranicznych. W wielu bankach można na ich podstawie bez problemu uzyskać kredyt hipoteczny – kluczowe jest dobranie odpowiedniej instytucji.

Podsumowanie – kluczowe obszary przy kredycie na działalności gospodarczej

Reasumując, najważniejsze obszary, które wpływają na możliwość uzyskania kredytu hipotecznego przy działalności gospodarczej, to:

– wymagany staż prowadzenia działalności gospodarczej,
– okres, z którego bank liczy zdolność kredytową,
– podejście do sezonowości, zobowiązań firmowych, amortyzacji, remanentu i odsetek,
– sposób liczenia dochodu na ryczałcie i karcie podatkowej,
– akceptacja (lub brak) dochodów w walucie obcej.

Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą i planujesz kredyt hipoteczny, to właśnie na te obszary musisz zwrócić szczególną uwagę. Różnice w podejściu banków sprawiają, że możliwości przedsiębiorców są często równie dobre jak osób na etacie – trzeba tylko wiedzieć, gdzie i jak złożyć wniosek.

Działalność gospodarcza jako źródło dochodu nie jest więc tak problematyczna, jak powszechnie się uważa. Kluczem jest umiejętne poruszanie się po procedurach bankowych.

Najczęstsze błędy przedsiębiorców przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny

Na koniec warto omówić kilka najczęstszych błędów, które popełniają przedsiębiorcy starający się o kredyt hipoteczny – tak, abyś Ty mógł ich świadomie uniknąć.

Błąd 1: Generowanie sztucznych kosztów „dla podatku”

Wielu przedsiębiorców generuje nadprogramowe koszty tylko po to, aby zapłacić jak najmniejszy podatek. Trzeba jednak pamiętać, że każdy kij ma dwa końce – niższy podatek to jednocześnie niższy wykazany dochód i niższa zdolność kredytowa.

Robienie kosztów „za wszelką cenę”, szczególnie tuż przed kredytem hipotecznym, bardzo często działa na niekorzyść kredytobiorcy.

Błąd 2: Duże jednorazowe inwestycje przed kredytem

Generalny remont siedziby firmy czy leasing drogiego auta z wysoką wpłatą początkową bezpośrednio przed złożeniem wniosku kredytowego to zły moment na takie decyzje.

Takie wydatki obniżą Twój dochód, a bank nie będzie miał znaczenia, że były one jednorazowe. Planujesz inwestycje w firmie? Najpierw zaciągnij kredyt hipoteczny, a dopiero później realizuj większe wydatki.

Błąd 3: Zawieszenie działalności gospodarczej

To jeden z najpoważniejszych błędów. W wielu bankach nawet jednodniowe zawieszenie działalności powoduje „wyzerowanie” stażu prowadzenia firmy.

Jeżeli bank wymaga 12 miesięcy ciągłego prowadzenia działalności, to po zawieszeniu – nawet krótkim – okres liczy się od nowa. W praktyce może to całkowicie zablokować możliwość uzyskania kredytu przez długi czas.

Lepiej wykazać zerowy przychód w danym miesiącu niż zawiesić działalność gospodarczą.

Błąd 4: Próba wykorzystania dochodu spółki z o.o.

Bardzo częsty błąd dotyczy spółek z o.o. Pamiętaj, że dochód spółki kapitałowej nie jest automatycznie Twoim dochodem, nawet jeśli posiadasz w niej udziały.

Dochód spółki z o.o. nie może zostać wykorzystany do Twojej prywatnej zdolności kredytowej, dopóki nie zostanie w jakiś sposób wypłacony.

Aby dochód ze spółki mógł być uwzględniony, musisz np.:

– mieć w spółce umowę o pracę,
– pełnić funkcję członka zarządu,
– otrzymywać dywidendę lub udział w zysku.

Dopiero w takich sytuacjach dochód ze spółki może zostać uwzględniony przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny.

Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, jesteś na B2B lub posiadasz udziały w spółce i planujesz zakup nieruchomości, skontaktuj się i skorzystaj z bezpłatnej pomocy eksperta kredytowego (przed wejściem w życie ustawy UOKH znanego także jako doradca kredytowy lub doradca hipoteczny). Spotkanie w Warszawie i cała współpraca są całkowicie bezpłatne – koszty pokrywa bank po podpisaniu umowy kredytowej.

Kredyt hipoteczny na samozatrudnieniu (B2B) – na co zwrócić uwagę?

Na koniec – niejako „na deser” – temat, który interesuje większość przedsiębiorców najbardziej, czyli kredyt hipoteczny dla osób uzyskujących dochód z działalności gospodarczej w ramach tzw. samozatrudnienia (umowy B2B).

Czym jest samozatrudnienie (B2B)? To sytuacja, w której zamiast klasycznej umowy o pracę podpisujesz umowę współpracy i rozliczasz swoje przychody w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Formalnie nie jesteś pracownikiem, choć charakter pracy często przypomina etat.

Dlaczego temat B2B jest dziś tak istotny? Ponieważ stał się standardem rynkowym. Z mojej praktyki wynika, że obecnie nawet około połowy klientów ubiegających się o kredyt hipoteczny uzyskuje dochód właśnie w ramach samozatrudnienia.

Dotyczy to m.in. takich zawodów jak:

– lekarze i pielęgniarki pracujący na kontraktach,
– prawnicy współpracujący z kancelariami,
– pracownicy biurowi w dużych organizacjach,
– branża IT, gdzie umowy B2B są dziś absolutną normą.

Popularność B2B wynika głównie z kosztów. Umowa B2B jest tańsza dla pracodawcy, bo nie wiąże się z pełnymi składkami ZUS ani obowiązkami kodeksu pracy. To rozwiązanie korzystne dla firm – i coraz częściej spotykane.

Jeżeli jesteś już na B2B albo dopiero rozważasz przejście z etatu na samozatrudnienie i zastanawiasz się, jak wpłynie to na Twoje szanse kredytowe, zwróć uwagę na kilka kluczowych kwestii.

1. Staż i ciągłość zatrudnienia na B2B

W standardowej działalności gospodarczej banki wymagają zwykle 12 lub 24 miesięcy stażu. Nie dotyczy to jednak B2B.

Jeżeli:

– masz umowę B2B i zachowałeś ciągłość (bez przerwy między etatem/zleceniem a działalnością w tej samej branży) – część banków pozwoli ubiegać się o kredyt już po 3 miesiącach,
– masz umowę B2B bez ciągłości – najczęściej wymagane będzie 6 miesięcy.

Wniosek: jeżeli planujesz przejście na B2B i wiesz, że w przyszłości chcesz kredyt hipoteczny, zadbaj o ciągłość współpracy.

2. Przychód a dochód – kluczowa różnica

To jeden z najczęstszych błędów. Bank nie patrzy na to, ile wpływa Ci na konto, tylko na to, jaki masz dochód.

Przykład: faktura na 10 000 zł netto (12 300 zł brutto) nie oznacza, że bank przyjmie do zdolności całą tę kwotę. W najlepszym przypadku będzie to ok. 70% przychodu, a często 60–80% faktury netto.

Planując przejście na B2B, nie porównuj kwoty z faktury do pensji „na rękę” z etatu. To zupełnie inne mechanizmy.

3. Dochody w walutach obcych

Nie bój się przychodów w walutach obcych. Jeżeli są one rozliczane w ramach działalności gospodarczej w Polsce:

– większość banków przyjmie je wprost,
– część pomniejszy je np. o 20% (ryzyko kursowe),
– tylko nieliczne banki ich nie zaakceptują.

Masz kontrakt w USD, EUR czy innej walucie? W większości banków nie będzie to problemem.

4. Ryczałt na B2B – bez obaw

Ryczałt ma złą opinię, ale często zupełnie niesłusznie. Dziś banki dobrze rozumieją tę formę opodatkowania i na ryczałcie można uzyskać kredyt równie sprawnie, jak na KPiR.

Jeżeli ryczałt jest dla Ciebie najkorzystniejszy podatkowo – nie zmieniaj formy opodatkowania „pod kredyt”.

5. Umowa B2B na czas określony

Twoja umowa B2B nie musi być bezterminowa. Dla większości banków nie ma znaczenia, kiedy się kończy. Tylko nieliczne wymagają, aby obowiązywała jeszcze minimum 6 miesięcy na moment składania wniosku.

Podsumowanie – kredyt hipoteczny na B2B

Samozatrudnienie nie jest przeszkodą w uzyskaniu kredytu hipotecznego. Przy zachowaniu ciągłości wystarczą 3–6 miesięcy działalności, umowa może być na czas określony, przychody mogą być w walucie obcej, a ryczałt jest w pełni akceptowalny.

Co ważne – warunki cenowe kredytu dla działalności gospodarczej są takie same jak dla etatu. Nie ma tu „kary” za B2B.

Jeżeli zwrócisz uwagę na kluczowe parametry działalności i unikniesz typowych błędów, kredyt hipoteczny będzie dla Ciebie równie dostępny jak dla osoby na umowie o pracę.

Jeżeli planujesz kredyt i prowadzisz działalność gospodarczą lub jesteś na B2B, skontaktuj się i skorzystaj z pomocy eksperta kredytowego (przed wejściem w życie ustawy UOKH znanego także jako doradca kredytowy lub doradca hipoteczny). Spotkania i współpraca są całkowicie bezpłatne – koszty pokrywa bank po podpisaniu umowy kredytowej. Zapraszam na konsultację w Warszawie.

 

Przeczytaj także:

Czy warto dziś zaciągać kredyt hipoteczny?
Kredyt na umowie zlecenie i dzieło
Oprocentowanie stałe czy zmienne w 2025 roku?
Kredyt dla lekarza, architekta, adwokata – dla ZZP
Refinansowanie kredytu: jak to działa? czy warto?
Minimalny wkład własny
Nowy program mieszkaniowy Pierwsze Klucze 2025
Jak obniżyć marżę w kredycie hipotecznym?
Kredyt hipoteczny dla programisty i IT
Kredyt hipoteczny w Banku Millenium – wady i zalety

Szukaj w serwisie

Najnowsze Case Study

Więcej CASE STUDY

Najnowsze Aktualności

Więcej Aktualności

Umów się na spotkanie z ekspertem

Ekspert / przed UOKH Doradca Kredytowy
Mateusz Dyrda

Mateusz Dyrda

Ekspert kredytowy (przed UOKH Doradca kredytowy) pracujący na terenie Warszawy. Ekspert Roku: 2012, 2013, 2015, 2017, 2019. W branży od 2008 r. Zapraszam na spotkanie – współpraca ze mną jest całkowicie bezpłatna. Umów się na spotkanie już dziś!